Partnerzy

A- A A+

Test Volvo S90 - 2017r.

01.01.1970

   Pierwszy raz mieliśmy okazję testować samochód przez dwa tygodnie, co przekłada się na duże możliwości, przez standardowe 2-3 dni można sprawdzić kilka najważniejszych elementów. Tym razem przejrzeliśmy testową S90-tkę z każdej strony niemalże jak na zdjęciu rentgenowskim. Ale po kolei. Za każdym razem jak wsiadam do Volvo czuje się jak w domu, ergonomia i prostota obsługi sprawia, że po paru minutach czuje się tak jakbym jeździł nim od kilku miesięcy. W znajomym wnętrzu zauważyłem jedną różnicę. Skóra na fotelach jest tak samo miękka, ale sprawia wrażenie grubszej (taka jest?), wyeliminowano, według mnie jeden mankament, czyli grube przeszycia z trzymań bocznych, które lekko wystawały. Drobny szczegół, ale robi różnice. Będąc w temacie siedzeń warto wspomnieć o funkcji masażu. Czytając o tej opcji w katalogu byłem sceptycznie nastawiony. Jednak działa i to bardzo dobrze. Po dwóch godzinach ciągłego siedzenia, masaż jest zbawienny. Kierowca ma do wyboru kilka opcji w zależności od preferencji. 2-3 minuty masażu i ma się wrażenie odbycia kilku minutowej przerwy. Do tego genialnie brzmiące audio Bowers&Wilkins i można przejechać przez Europę bez wysiadania z auta, no może na tankowanie. Będą w temacie jazdy parę słów o pracy skrzyni biegów. Każdy kto miał kontakt z dwusprzęgłowym automatem, wie, że żongluje biegami jak zawodowy żongler. 2 tygodnie to dość czasu, aby sprawdzić jej pracę w różnych warunkach.

 

Miasto: istna żonglerka za sprawą ciągłej zmiany prędkości. Przy ostrożnej jeździe skrzynia stara utrzymać się możliwie jak najniższe obroty, zmieniając bieg na wyższy już przy 1600 obr./min. Przy 50 km/h jedziemy na 5 biegu. Robi to bardzo płynnie, bez szarpnięć. W razie potrzeby wystarczy lekko wcisnąć pedał przyspieszenia, skrzynia wykona redukcję i otrzymujemy zapas mocy. To co mi się podoba w tej skrzyni to kontakt z kierowcą, wystarczy lekka zmiana wciśnięcia gazu i skrzynia reaguje od razu. Przy nieco mniej ekologicznej jeździe, biegi są zmieniane na poziomie około 2000 obr./min. Dla kierowców, którzy nie lubią eco jazdy, można wybrać tryb sportowy, wówczas obroty są utrzymywane na wyższym poziomie. Tryb jazdy można ustawić zgodnie ze swoimi preferencjami, zmieniając np. tylko siłę działania hamulców.

 

Trasa: tutaj nie ma wielkiej niespodzianki, ponieważ zmiany biegów są rzadsze niż w mieście. Jak potrzebujecie mocy, np. podczas wyprzedzania, wciśnięcie pedału przyspieszenia w podłogę powoduje redukcję o 2 biegi w dół, zmiana biegu następuje dopiero przy 4000 obr./min. Będąc w temacie mocy kilka słów o silniku. Nasz testowy egzemplarz został wyposażony w jednostkę D4 (190 KM, 400 Nm, FWD) Jak sprawdza się taka kombinacja z 2 tonami stali i oporem powietrza? Niespodziewanie dobrze. 400 Nm robi swoją robotę, czyniąc z S90 stateczną limuzynę. Stateczną, ponieważ mając porównanie z D5 podkręconym przez Polestar brakowało mi "wgniatania" w fotel. Nie myślcie, że z D4 jest zawali drogą, wręcz przeciwnie, przyspiesza genialnie. Jednak jeśli chcecie mocny motor, wciśnięcie w fotel wybierzcie D5 z pakietem Polestar. D4 jest idealny do statecznej limuzyny. Brakowało mi tylko jednej rzeczy – AWD. Na szczęście można domówić jako opcję. Jednak brak AWD nie oznacza, że samochód jest niestabilny, ESC robi swoją robotę, czasami jednak przy ostrym ruszaniu czuć lekkie stłumienie przez elektronikę. Jeszcze jedna kwestia, to brak Power Pulse w D4, stąd lekka turbo dziura. Porównując D4 i D5 z FWD i AWD śmiało mogę stwierdzić, że S90-tka z D4 jest bardziej surowa, co jest fajne i może się podobać. D5 z AWD daje inne wrażenia z jazdy – po prostu płynie. Fajne w Volvo jest to, że przyszły właściciel ma wybór, D4 można zamówić nawet z manualną skrzynią biegów. Wybór należy do Was. Testowy egzemplarz został wyposażony w 20” felgi z nisko profilowymi oponami bez hydraulicznego zawieszenia. Mimo niskiej gumy, auto jest niezwykle komfortowe. Pokonuje nierówności bez żadnego wzruszenia, dając dobre właściwości jezdne, niezależnie czy zmieniacie pas na autostradzie czy pokonujecie ostre zakręty. W tym miejscu warto wspomnieć o bardzo dobrej manewrowości, mimo 5 m długości, parkowanie jest niezwykle łatwe co dodatkowo ułatwiają kamery 360°. Porównując ze starszymi modelami, takimi jak S60 I i S40 II promień skrętu jest wyraźnie mniejszy. Jedno co mi nigdy nie przypadnie do gustu to Start&Stop. Działa płynnie, ale w ruchu miejskim wieczne gaszenie i odpalanie silnika czasami wkurza, na szczęcie system można wyłączyć. Jest dokładny, gasi silnik już przy 5 km/h.

Testy systemów bezpieczeństwa, multimediów znajdziecie w oddzielnych artykułach na naszej stronie. Jeśli macie pytania odnośnie testowego egzemplarza, pytajcie w komentarzach lub na Facebooku. 





img_0315.jpg
img_0478.jpg
img_0572.jpg
img_0875.jpg
img_1497.jpg
img_3771.jpg
img_7753.jpg
p4060116.jpg
p4060104.jpg
p4050014.jpg
p4050013.jpg
img_1873.jpg
p4050012.jpg
Komentarze
0

Write a comment

  • Required fields are marked with *.

If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 

Sondy

No polls available at this time.

Pozdrowienia

CentrumVolvo.pl
Posts: 1
Comment
new comment
Reply #1 on : Wed February 24, 2016, 11:47:03
Wpisujcie swoje pozdrowienia :)
Pokaż wszystkie wpisy